Zarezerwuj dla siebie 2 godziny i idź na randkę z żywiołami. Niżej masz kilka inspiracji, ale zachęcam Cię do poszukania własnych pomysłów. Możesz też połączyć kilka pomysłów, np. podczas spaceru z wiatrem we włosach wyszeptać swoje marzenia.
Usiądź w ciszy, połóż rękę na sercu i zacznij oddychać. Nic wielkiego, po prostu świadomy wdech i wydech. Wyobrażaj sobie, że wdychasz lekkość, a wydychasz ciężary. Oddychaj tak przez 5 minut. Zobaczysz – powietrze zrobi swoje.
Wybierz się na spacer – najlepiej tam, gdzie wieje choć odrobina wiatru. Pozwól mu rozwiać Twoje myśli. Poczuj, jak powietrze tańczy z Twoimi włosami i szepcze Ci coś miłego do ucha.
Weź piórko. Usiądź i dmuchaj w nie delikatnie, obserwując, jak się porusza. Jak często próbujesz za wszelką cenę „utrzymać kontrolę”? A może czasem warto puścić i popatrzeć, jak życie samo tańczy?
Stań na balkonie, w lesie albo choć przy otwartym oknie i zacznij rozmawiać z wiatrem. Opowiedz mu czego pragniesz – i poproś, żeby przywiał Ci to wszystko, czego potrzebujesz. Możesz też powierzyć mu jakieś specjalne zadanie lub wiadomość. Opowiedz, czego oczekujesz i powiedz: „Wietrze, zanieś to tam, gdzie trzeba”. I już – przekazane!
Użyj kadzidełka, olejku eterycznego albo świecy zapachowej. Wdychaj powoli, zamknij oczy i poczuj, co robi z Twoim wnętrzem zapach powietrza. Lawenda? Mięta? Szałwia? A może palo santo?
Wyjdź na otwartą przestrzeń – łąkę, wzgórze, brzeg morza, posłuchaj melodii, którą wygrywa wiatr, wczuj się w rytm prądów powietrza i po prostu zacznij tańczyć.
Napisz sobie afirmację, która brzmi jak oddech – np. „Oddycham lekkością”, „Z każdym oddechem wraca do mnie spokój”, „Pozwalam sobie na przestrzeń”. I powtarzaj ją przez jakiś czas. Mów różnymi sposobami – szepcz, krzycz, śpiewaj resytuj. Baw się swoim głosem i poczuj lekkość jaką przynosi Ci ta zabawa.
Jeśli masz taką możliwość weź ze sobą latawiec, balon napełniony helem lub lampion i wyjdź na otwartą przestrzeń.. A jeśli nie masz takiej możliwości, po prostu wyobraź to sobie. Puść swój “statek powietrzny” i obserwuj jego lot. Co go unosi? Co go ciągnie w dół? Wyobraź sobie jak razem z nim odlatuje to, co była do Ciebie ciężarem, balastem, który nie pozwalał Ci oderwać się od ziemi.
Spójrz w niebo. Obserwuj chmury i to, jakie niesamowite formacje i kształty tworzą. Nadaj im imiona, opowiedz ich historię. Pozwól myślom szybować. To nie lenistwo – to praktyka obecności w powietrzu.
Wybierz temat, który jest dla Ciebie ważny (np. „Czego potrzebuję, żeby poczuć więcej wolności?”) i wypisz 20 skojarzeń, odpowiedzi, pomysłów – jak najszybciej, bez oceniania. Niech powietrze przegoni stagnację w głowie.