Zarezerwuj dla siebie 2 godziny i idź na randkę z żywiołami. Niżej masz kilka inspiracji, ale zachęcam Cię do poszukania własnych pomysłów. Możesz też połączyć kilka pomysłów.
Wyłącz wszystko – telefon, muzykę, odizoluj inne bodźce. Możesz też użyć zatyczek do uszu i opaski na oczy, żeby jeszcze skuteczniej odgrodzić się od świata zewnętrznego. Usiądź w ciszy i po prostu bądź. Wsłuchaj się w ciszę i pozwól sobie usłyszeć głos swojej duszy.
Eter jest esencją wibracji. Znajdź utwór muzyczny, który kojarzy Ci się z niskimi wibracjami (np. smutkiem, frustracją), a następnie utwór, który kojarzy Ci się z wysokimi wibracjami (radością, euforią). Słuchaj ich kolejno, świadomie doświadczając zmiany swojego stanu energetycznego.
Wyjdź wieczorem i patrz w niebo. Dobrze, żeby było to miejsce z dala od miejskich świateł – dzięki temu nocne niebo będzie bardziej widoczne. Zobacz gwiazdy, poczuj, że jesteś częścią większej całości.
Usiądź wygodnie, zamknij oczy i powtarzaj w myślach tylko dwa słowa: “Ja jestem”. Nic więcej. Zobacz, jak to proste, a jak głęboko działa.
Wybierz się na koncert mis tybetańskich, gongów, mantr albo włącz nagrania tych dźwięków. Pozwól, żeby wibracje tej muzyki przechodziły przez Twoje ciało, umysł, emocje i otwierały w Tobie kosmiczną przestrzeń na poczucie połączenia z eterem.
Weź notes i napisz na górze strony: „Droga Duszo, co chcesz mi dzisiaj powiedzieć?”. Potem pozwól ręce pisać. Nie oceniaj, nie analizuj. Po prostu zapisuj przekazy Twojej duszy.
Usiądź na ławce w parku, na placu lub w cichym zakątku. Zamknij oczy (przynajmniej na chwilę) i po prostu „bądź”. Poczuj przestrzeń wokół siebie, usłysz zgiełk miasta, ale nie przywiązuj się do niego. Pozwól dźwiękom i wrażeniom przepływać przez Ciebie. Poczuj się wibracje ducha miejsca, w którym się znalazłaś. Poczuj jak rośnie w Tobie akceptacja chaosu i umiejętność odnalezienia spokoju w samej sobie.
Wyjdź na spacer na łono natury – do lasu, albo do parku. To może być nawet mały skwer pośrodku miasta. Poczuj, jak za pośrednictwem otaczającej Cię przyrody łączysz się z całym istniejącym życiem we wszechświecie. Poczuj rak rośnie w tobie wdzięczność za to, co Cię otacza, czego doświadczasz w swoim życiu, jak wiele masz. Zacznij wypowiadać – na głos lub w myślach – to wszystko za co chcesz podziękować – sobie, naturze, duchowi, wszechświatowi, Bogu.
Znajdź dla siebie przestrzeń, w której będziesz czuła się komfortowo i bezpiecznie. To może być miejsce w domu lub na zewnątrz. Połóż się lub usiądź. Rozluźnij się i zamknij oczy. Poczuj swoje ciało. A potem spróbuj poczuć przestrzeń pomiędzy Twoimi rękami, przestrzeń wokół Ciebie, przestrzeń miejsca, w którym się znajdujesz. I dalej – miejscowości lub miasta, kraju, całej planety. Podążaj dalej dalej i dalej. Poczuj, że przestrzeń, która Cię otacza nie ma początku ani końca. Zanurz się w poczuciu nieskończoności.
Znajdź spokojne miejsce, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Usiądź lub połóż się wygodnie. Zamknij oczy i weź kilka głębokich oddechów. Wyobraź sobie, że w samym centrum Twojego ciała – w okolicy serca lub splotu słonecznego – pojawia się maleńka iskierka światła. Może być złota, biała, srebrna, a może ma kolor, który dziś do Ciebie pasuje. Wyobraź sobie, jak z każdym wdechem to światło rośnie i rozlewa się delikatnie po całym Twoim ciele, a Ty zaczynasz lśnić wewnętrznym blaskiem. Możesz sobie wyobrazić, jak to światło zaczyna wychodzić poza Twoje ciało, tworząc wokół Ciebie miękką, świetlistą aurę. Kontempluj to światło tak długo, jak będziesz chciała i potrzebowała.