Też byłam kobietą, która czuła więcej, widziała głębiej, ale… bała się to pokazać światu.
Bałam się odrzucenia, wyśmiania, tego, że nazwą mnie wariatką.
Czułam, że jestem inna i nie pasuję do tego świata i ludzi. Byłam przekonana, że nie mam prawa być sobą – taką, jaką naprawdę jestem.
W głowie miałam milion przekonań i stereotypów o tym, kim „wolno” być wiedźmie. I o tym, jak „powinna” wyglądać.
Aż w końcu… puściłam to wszystko.
I wróciłam do siebie.